Szanowni Czytelnicy,
Kiedy codziennie przeglądam wiadomości
ze świata, coraz częściej wraca do mnie jedno pytanie: czy mądrość naszych
przodków wciąż ma nam coś do powiedzenia.
Żyjemy w czasie, który zmienia się
szybciej niż kiedykolwiek wcześ- niej. Technologie rozwijają się z roku
na rok, sposób komunikacji skraca się do krótkich komunikatów, a tempo
życia nie pozostawia wiele przestrzeni na zatrzymanie się i refleksję.
W takim świecie łatwo odnieść wrażenie, że dawne myśli należą już tylko
do przesz- łości - ciekawej, ale niekoniecznie potrzebnej.
A jednak dzieje się coś odwrotnego.
Im szybciej pędzi współczes- ność, tym częściej wracamy do dawnych tekstów.
I im uważniej
się w nie wsłuchujemy, tym wyraźniej
widać, że nie są "stare"
w sensie intelektualnym. One wciąż
trafiają w sedno.
(więcej)
Tam,
gdzie pamięć o polskim żołnierzu nie gaśnie -
Stefan
Władysiuk
Są miejsca, do których Polak przyjeżdża
nie tylko po modlitwę, ale także po to, aby spotkać się z własną historią.
Jednym z nich jest Amerykańska Częstochowa w Doylestown w Pensylwanii -
Narodo- we Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, od dziesięcioleci ważne
centrum duchowe i patriotyczne amerykańskiej Polonii.
W niedzielę 16 sierpnia 2026 roku
odbyły się tam doroczne obchody Święta Żołnierza, poświęcone pamięci tych,
którzy walczyli i ginęli za wolność Polski. Wśród biało-czerwonych flag,
sztandarów i wojskowych mundurów spotkały się pokolenia Polonii: weterani,
przedstawiciele organizacji polonijnych, duchowieństwo, przedsta- wiciele
Wojska Polskiego oraz młodzież. (więcej)
Sto
spotkań, sto portretów - Bożena
Szara
Są wydarzenia, które pojawiają się
w kalendarzu, odbywają się, a potem odchodzą w zapomnienie. Są też takie,
które z biegiem lat stają się częścią historii całej społeczności. Do tej
drugiej kategorii bez wątpienia należy montrealski cykl "Są wśród nas",
który właśnie doczekał się pięknego jubileuszu - setnego spotkania.
Sto. Liczba imponująca sama w sobie.
Ale kryje się za nią coś znacznie ważniejszego niż statystyka. Kryją się
ludzie. Przez niemal dwadzieścia lat bohaterami tego wyjątkowego cyklu
były osoby o różnych życiorysach, zawodach, zainteresowaniach i doświadcze-
niach: naukowcy, artyści, społecznicy, przedsiębiorcy, podróżnicy i duchowni.
Ludzie znani szerzej i ci, których działalność pozostawała poza światłem
reflektorów. Łączyło ich jedno - byli częścią naszej wspólnoty. (więcej)
"Są
wśród nas" - fenomen Polonii montrealskiej
Jerzy Adamuszek: Pod koniec lat 90.
zapraszałem na organizowane przeze mnie "Spotkania Podróżnicze" montrealskich
twórców, aby mogli zaprezentować swoją działalność środowisku polonijnemu.
Z czasem pojawił się pomysł stworzenia osobnego cyklu, w którym to właśnie
oni byliby głównymi bohaterami. Pomysł dojrzewał przez kilka lat, a na
początku 2007 roku narodziła się jego nazwa. Prze- cież tych ludzi spotykamy
na co dzień, mieszkają w Montrealu -
są wśród nas.
Chciałem przybliżać Polonii ich działalność,
zgodnie z powiedzeniem: "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Przyjąłem
zasadę, że gość wieczoru musi mieszkać w Montrealu albo być silnie związany
z naszą metropolią. Staram się w pierwszej kolejności zapraszać osoby starsze,
choć nie wykluczam młodszych. Jeżeli moje poko- lenie nie zadba o pamięć
pokolenia naszych rodziców, nie możemy oczekiwać, że nasze dzieci będą
pamiętały o nas.(więcej)
Tina
Nawrocki - od dziecięcej pasji do światowej animacji
- Beata Gołembiowska
"Mamo, jak nauczyć się rysować i
malować portrety?" - zapytała mnie moja 12-letnia córka Tina. Jej pytanie
nie było dla mnie zaskoczeniem. Pierwszy rysunek Tiny powstał, gdy miała
zaledwie półtora roku. Nie był to zwykły dziecięcy bazgroł, ale aniołek
ze wszystkimi atrybutami: twarzą, oczami i ustami, otoczoną długimi włosami,
oraz skrzydełkami wystającymi z szerokiej sukienki. Dwuletnia Tinka potrafiła
już narysować niemal wszystko. W przedszkolu i pierwszych latach szkoły
podstawowej wygrywała konkursy plastyczne, a zanim postanowiła nauczyć
się malować olejem na płótnie, kopiowała rysunki wielkich mistrzów - Michała
Anioła, Rembrandta, Tintoretta i wielu innych. (więcej)
Dziewczynka
z magnetofonem szpulowym - Magdalena Skoczylas
Magdalena Skoczylas - nauczycielka,
emigrantka i autorka podcastu "Dom, który noszę" - od kilku lat mieszka
w Kanadzie, gdzie z potrzeby serca i doświadczeń życiowych stworzyła przes-
trzeń do rozmów o emigracji, tęsknocie i budowaniu życia od nowa. Jej droga
pokazuje, że nawet najcichsze marzenia z dzieciństwa mogą znaleźć swoją
drogę realizacji - czasem w zupełnie nieocze- kiwany sposób.
Zapraszamy do słuchania jej podcastów
na YouTube, gdzie w rozmowach z gośćmi dzieli się historiami ludzi,
którzy - podobnie jak ona - próbują zrozumieć, czym jest dom, kiedy zostawia
się go za sobą i zaczyna budować od nowa w innym kraju. (więcej)
Polak,
który podbił świat... bez słów - Bożena
Szara
Marcin Patrzałek to gitarzysta nowego
pokolenia, którego styl trudno porównać z kimkolwiek innym. Łączy wirtuozerię
z rytmem, klasykę z nowoczesnością, a gitarę zamienia w instrument perku-
syjny. Miliony odsłon, wyprzedane koncerty i występy na najbar- dziej prestiżowych
scenach świata. Do tego współpraca z naj- większymi nazwiskami i projektami
o globalnym zasięgu.
To kolejny przykład, że Polacy nie
tylko uczestniczą w światowej kulturze - oni ją współtworzą. Czasem świat
podbija się jednym gestem. Jednym dźwiękiem. Jednym pomysłem, który zmienia
spo- sób patrzenia na coś, co - wydawałoby się - znamy od zawsze.
Gitara. (więcej)
Gdy
Montreal gra jazz - Bożena Szara
Największy festiwal jazzowy świata
od ponad czterech dekad przyciąga do Montrealu artystów i melomanów z całego
globu. W tym roku miałam okazję doświadczyć jego niezwykłej atmosfery podczas
dwóch wyjątkowych koncertów. Są takie dni, kiedy całe miasto zdaje się
oddychać muzyką. Pod koniec czerwca i w pierwszych dniach lipca Montreal
właśnie taki był.
Największy festiwal jazzowy świata
od ponad czterech dekad przyciąga do Montrealu artystów i melomanów z całego
globu. W tym roku miałam okazję doświadczyć jego niezwykłej atmosfery podczas
dwóch wyjątkowych koncertów - kameralnego występu Jacquesa Kuby Séguina
oraz koncertu światowej sławy zespołu Pink Martini. (więcej)
"Jutro
czeka nas długi dzień" - opowieść o kobiecie, która została na końcu świata-
wywiad z Pawłem Wysoczańskim, reżyserem filmu "Jutro czeka nas długi dzień".
Są ludzie,
którzy nie zmieniają świata wielkimi deklaracjami. Zmie- niają go codziennością,
uporem i obecnością tam, gdzie inni nigdy by nie dotarli. Helena Pyz -
polska lekarka, od blisko czterech dekad prowadzi w Indiach ośrodek Jeevodaya
- miejsce stworzone dla osób dotkniętych trądem i ich dzieci. Sama porusza
się na wózku inwalidzkim po przebytej w dzieciństwie chorobie Heinego-
Medina, a mimo to każdego dnia walczy o tych, których świat często nie
chce zauważyć.
Jej niezwykłą
historię opowiedział w filmie dokumentalnym "Jutro czeka nas długi dzień"
Paweł Wysoczański - reżyser i scenarzysta, którego filmy zdobyły dziesiątki
nagród na festiwalach na całym świecie. 18 i 19 czerwca montrealska publiczność
miała okazję zobaczyć ten poruszający dokument i spotkać się z jego twórcą.
(więcej)
Czy
szkolna wyprawka wystarczy?
Sierpień ma
w sobie coś szczególnego. Rodzice zaczynają myśleć o wrześniu. W sklepach
pojawiają się plecaki, piórniki i lunchboxy, w kalendarzu przybywa nowych
obowiązków, a rodzinny rytm dnia powoli zaczyna się zmieniać. To naturalne.
Chcemy jak najlepiej przygotować dziecko do nowego etapu. Kupujemy wszystko,
co będzie potrzebne.
Jest jednak
jedna rzecz, której nie znajdziemy na liście szkolnej wyprawki. Nie kupimy
jej w sklepie ani nie spakujemy do plecaka. To poczucie bezpieczeństwa,
które pomaga dziecku spokojniej wejść w nowy etap. Niezależnie od tego,
czy dziecko po raz pierwszy rozpoczyna żłobek, przedszkole lub szkołę,
czy po wakacjach wraca do dobrze znanego miejsca, wrzesień oznacza zmianę.
(więcej)
Kult
rozwoju - Anna Drutis
Jeszcze nigdy
w historii człowiek nie miał tak wielu możliwości, by stać się lepszą wersją
siebie. Nigdy też nie był tak zmęczony próbami, by nią zostać. Żyjemy w
epoce rozwoju osobistego. Włączamy telefon i zanim zdążymy wypić poranną
kawę, dowiadu- jemy się, że źle śpimy, niewłaściwie oddychamy, niepotrzebnie
jemy gluten,
za mało się ruszamy, nie wykorzystu- jemy potencjału mózgu i nie zarządzamy
wystarczająco skutecznie własnym cza- sem. Każdego dnia ktoś pokazuje nam
nowy sposób na poprawienie siebie. Nie ma już zwykłych ludzi. Są projekty
w trakcie realizacji.
Rynek rozwoju
osobistego wart jest dziś dziesiątki miliardów dolarów i rośnie szybciej
niż wiele tradycyjnych branż. Coaching, kursy online, szkolenia, suplementacja,
biohacking, aplikacje monitorujące sen, aktywność i poziom stresu tworzą
ogromny przemysł oparty na jednym przekonaniu: obecna wersja ciebie nie
jest jeszcze wystarczająco dobra. (więcej)
Cło
na dym - Karol Wilk
Donald Trump znalazł kolejny kanadyjski
produkt eksportowy, którego Amerykanie stanowczo sobie nie życzą. Tym razem
nie chodzi o drewno, stal, samochody, energię ani syrop klonowy. Chodzi
o dym.
Dym z kanadyjskich pożarów przekroczył
granicę bez paszportu, bez wizy i - co najgorsze - bez uiszczenia opłaty
celnej. Rozgościł się nad Detroit, Chicago i Waszyngtonem, pogorszył jakość
powiet- rza i zirytował prezydenta Stanów Zjednoczonych. A kiedy Donald
Trump się irytuje, na horyzoncie niemal natychmiast pojawiają się cła.
(więcej)
|
|
2 października (piątek), godz.
19:30 - Koncert pianistki
Janiny Fialkowskiej pod
patronatem honorowym Konsulatu Generalnego RP w Montrealu otwierający sezon
artystyczny Orchestre classique de Montréal. Maison symphonique de la Place
des Arts, 1610 Rue St-Urbain.
3 października (sobota), godz.
18.30 - Towarzystwo Białego Orła oraz Akademia Białego Orła zapraszają
na Bal Miss Polonia Québec
2026. Bar i kuchnia obficie zaopatrzone. Do tańca przygrywać będzie
EUROSTYL. Cena biletu: $45 od osoby. Informacja i rezerwacja: Bożena Kopcik,
(514) 777-3992, e-mail: btkopcik@hotmail.com, Alexandra Przybyła, (514)
772-8149, e-mail: alexe.przybyla@hotmail.com. Siedziba Towarzystwa Białego
Orła, 1956 Frontenac.
5 października (poniedziałek),
godz. 19.00 - 170. Spotkanie podróżnicze: Jerzy
Adamuszek:
"Moja
pasja rowerowa i przygoda z kajakiem"
wspomnienia, pokaz slajdów. Siedziba
Związku Weteranów Polskich, 63 Prince Arthur Est.
10 października (sobota) - Zamknięcie
sezonu na Polskiej Farmie - Grochówka. Wstęp: 18+ lat: 5$, 0-12 lat:
wstęp wolny. 484, ch. de la 1e Concession O. Hinchinbrooke, QC, J0S 1A0.
Info: (514) 817-0872,
grupavpktwp@outlook.com.
19 października (poniedziałek),
godz. 19:00 - "Są Wśród Nas". Gość wieczoru: Zenon
Kuczera - przewodnik i ratownik górski, trener narciarski. Związek
Weteranów Polskich, 63 Prince Arthur Est.
27 października - 6 grudnia -
11.
Edycja Festiwalu Stella Musica, pod kierownictwem artystycznym
Katarzyny Musiał. Place des Arts.
7-8 listopada (sobota, niedziela)
- Kiermasz Jesienny Komitetu Pomocy Dzieciom Polskim, Sala Kościoła
Św. Antonina, 5361 av. Snowdon, róg ulic Snowdon i Coolbrook, metro Snowdon.
16 listopada (poniedziałek), godz.
19:00 - 171. Spotkanie podróżnicze. Maria
Jakóbiec: "Grecja antycznym szlakiem" - pokaz slajdów. Związek
Weteranów Polskich, 63 Prince Arthur Est.
23 listopada (poniedziałek), godz.
19:00 - "Są Wśród Nas. Gość wieczoru":
Witold Suryn - kompozytor muzyki symfonicznej i jazzowej, pianista, naukowiec.
Związek Weteranów Polskich, 63 Prince Arthur Est.
28 listopada (sobota), godz. 19:30-2.00
- PKTWP zaprasza na Potańcówkę Andrzejkową.
Muzyka: DJ Bazyl, 20$, Info: Ewa (514) 817-0872.
Bar zaopatrzony, kuchnia otwarta
od 21:30 do 23:30. 685 8e Avenue, Lachine.
Cykl spotkań polonijnych
Są
Wśród Nas organizowany przez Jerzego Adamuszka od marca 2007 roku.
Polacy
w prowincji Québec, wg. oficjalnego rządowego spisu ludności z 2016 roku
Polonia
w Montrealu - przydatne adresy (PDF)
Komunikat
Straży Granicznej dotyczący obywateli RP posiadających obywatelstwo innego
państwa (Biuletyn IP RPO) / Pułapka
paszportowa
|
 |
LISTA PUNKTÓW
DYSTRYBUCJI PANORAMY
POBIERZ
WYDANIE PDF
| Montreal jest drugim co do
wielkości miastem Kanady. Aglomeracja, w której skład wchodzą m.in. Longueuil,
Laval i St-Laurent liczy obecnie ponad 4,4 mln. mieszk. Ok. 65% ludności
stanowią Kanadyjczycy pochodzenia francuskiego. Tak w mieście jak i w całej
prowincji Québec, w której Montreal się znajduje, francuski jest jedynym
oficjalnym językiem urzędowym. (czytaj dalej) |
.
..
Uroki
pogranicza - Magda Chylewska
Pierwsze stereotypowe
skojarzenia na temat Podlasia
nie zachęcają
do odwiedzenia tego miejsca: zacofanie ekonomiczne i kulturowe, kurne chaty
kryte strzechą, alkohol pędzony nocą, bieda, gwarowe zaciąganie, wreszcie
królestwo disco polo. Tak kiedyś kojarzyło się Podlasie. Dziś - zobaczyliśmy
kompletnie inne miejsce. Na koniec naszej tegorocznej podróży po Europie
ostatnie trzy tygodnie spędziliśmy w Topolanach - malutkiej wsi w gminie
Michałowo (gminy słynnej z okresu, kiedy nielegalni emigranci przedzierali
się z Białorusi przez zieloną granicę). Wieś tę dzieli zaledwie 18 km od
wschodniego sąsiada. Mieszkańcy do dziś wspominają_jak
obcy ukrywali się w polach kukurydzy, a policja przeszukiwała im samochody.
Ale od kiedy wybudowano mur na granicy polsko-białoruskiej kłopot się skończył.
Niektórzy ubolewają tylko nad tym, że zapora uniemożliwia migrację zwierząt
po obu stronach Puszczy Białowieskiej. Na szczęście, mimo że polska część
jest nieco mniejsza, to jednak więcej żubrów żyje po naszej stronie.
(więcej)
Cały
świat jest oberżą - Mikołaj Wyrzykowski
"Każdy w życiu
musi choć raz być kelnerem", wspomnia- łem kiedyś w rozmowie, wracając
z mojej podróży do Islandii. W tamte wakacje zatrzymałem się na dwa miesiące
w Reykjaviku, stolicy Wyspy Lodu i Ognia, gdzie na czas lata słońce właściwie
nie zachodzi. Gdy nie zwiedzałem południowej części kraju lub nie czytałem
islandzkich autorów, pracowałem w lokalnej rybnej restauracji. Nauczyłem
się islandzkiego na tyle, by zrozumieć wszystkie pozycje menu - od maskonura
przez fermentowanego rekina aż do wieloryba -, lecz zamówie- nia przyjmowałem
nadal po angielsku. Po wielu wysłanych mailach zdaje mi się, że dostałem
tę pracę dzięki mojej znajomości francuskiego albo doświadczeniu, które
zdobyłem w Londynie. Tam również wszystko było łutem szczęścia. Bądź zrządzeniem
losu, nazwijcie to jak chcecie. Studiowałem przez semestr na londyńskim
uniwersytecie, zaaplikowałem (czemu nie!) do restauracji specjalizującej
się w winie przy London Bridge i dostałem pozycję kelnera: serwowałem rytualny
Sunday roast, jednej ze szczytów brytyjskiej kuchni; klienci przychodzili
degustować francuskie i włoskie wina lub kilkudziesięcio- letnie porto;
późną jesienią zaczęły się Christmas parties i cała restauracja pachniała
indykiem oraz świątecznym puddingiem. Był to dla mnie inny świat, inna
rola: inne życie, które wiodłem równoległe ze studiami. (więcej)
|