Tam, gdzie pamięć o polskim
żołnierzu nie gaśnie
Święto Żołnierza w Amerykańskiej
Częstochowie
Są miejsca, do których Polak przyjeżdża
nie tylko po modlitwę, ale także po to, aby spotkać się z własną historią.
Jednym z nich jest Amerykańska Częstochowa w Doylestown w Pensylwanii -
Narodowe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, od dziesięcioleci ważne
centrum duchowe i patriotyczne amerykańskiej Polonii.
Poczet sztandarowy
Związku Weteranów Polskich w Montrealu
podczas
defilady. Doylestown, PA
W niedzielę 16 sierpnia 2026 roku
odbyły się tam doroczne obchody Święta Żołnierza, poświęcone pamięci
tych, którzy walczyli i ginęli za wolność Polski. Wśród biało-czerwonych
flag, sztandarów i wojskowych mundurów spotkały się pokolenia Polonii:
weterani, przedstawiciele organizacji polonijnych, duchowieństwo, przedstawiciele
Wojska Polskiego oraz młodzież. Uroczystości nawiązywały również do 106.
rocznicy Bitwy Warszawskiej - "Cudu nad Wisłą".
Kawałek Polski za oceanem
Historia Amerykańskiej Częstochowy
sięga 1953 roku, kiedy o. Michał M. Zembrzuski zakupił teren z myślą o
stworzeniu ośrodka kultu Matki Bożej Częstochowskiej i zachowaniu przez
Polonię więzi z Ojczyzną. Z czasem powstały sanktuarium, klasztor, muzeum
i cmentarz, na którym spoczywają tysiące Polaków, w tym duchowni, działacze
społeczni, wojskowi i weterani.
Szczególne znaczenie ma część cmentarza
nazywana "Polish Arlington", gdzie pochowanych jest wielu polskich
żołnierzy i weteranów. Wśród upamiętnionych znajduje się także gen. Władysław
Bortnowski, ojciec znanego montrealskiego działacza polonijnego Andrzeja
Bortnowskiego.
Hołd poległym
Uroczystości rozpoczęły się na cmentarzu.
O godz. 11:00 uczestnicy przeszli w kolumnie marszowej, składając wieńce
i oddając hołd zasłużonym Polakom. Szczególnie uczczono pamięć dr. Teofila
Starzyńskiego, wybitnego działacza Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce
i pierwszego prezesa Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce.
Hołd oddano również weteranom spoczywającym
w cieniu pomnika Husarza. W tych chwilach szczególnie mocno wybrzmiały
słowa: "Bóg, Honor, Ojczyzna".
Następnie pochód przeszedł pod pomnik
Matki Bożej Hetmańskiej, gdzie odbył się Apel Poległych i Pomordowanych.
Wspomniano Polaków, którzy oddali życie w walkach o niepodległość, podczas
obu wojen światowych, w Katyniu i innych miejscach sowieckich oraz niemieckich
zbrodni, a także tych, którzy po wojnie walczyli z komunistycznym zniewoleniem
Polski.
Szczególne miejsce zajęła pamięć
o 15 sierpnia 1920 roku - dniu zwycięstwa nad bolszewikami, które
uratowało niepodległość Polski i zatrzymało marsz rewolucji na Zachód.
Po raz pierwszy także Montreal
Tegoroczne obchody miały szczególne
znaczenie dla Polonii montrealskiej. Po raz pierwszy uczestniczyła w nich
reprezentacja Związku Weteranów Polskich w Montrealu.
Był to ważny symbol jedności Polaków
mieszkających po obu stronach granicy. Choć dzielą ich setki kilometrów,
łączy ich wspólna historia, pamięć o bohaterach i odpowiedzialność za przekazanie
jej następnym pokoleniom.
Dar dla Sanktuarium
Podczas Mszy Świętej przedstawiciele
SWAP i KPP przekazali na ręce prowincjała paulinów, o. Krzysztofa Wieliczki,
wyjątkowy dar dla muzeum Sanktuarium - metalową płaskorzeźbę Matki Bożej
Ostrobramskiej, wykonaną w 1944 roku przez Romana Adlera, weterana wojny
polsko-bolszewickiej i członka Placówki 201 SWAP w Nowym Jorku.
Pamiątka ta jest nie tylko dziełem
sztuki, lecz także świadectwem losów pokolenia polskich żołnierzy i emigrantów.
Od lewej:
Irena Krenz, Halina Władysiuk, Anna Maria Anders oraz Stefan Władysiuk
w "Amery- kańskiej Częstochowie", Doylestown, PA. (zdjęcie z konta FB Anny
Marii Anders Costa)
Pamięć jest naszym obowiązkiem
Po Mszy odbyła się uroczysta akademia
prowadzona przez komendanta Tadeusza Antoniaka. Wystąpił chór Angelus,
a gość specjalny, ambasador Anna Maria Anders, złożyła weteranom życzenia
i odczytała list z Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Głos zabrali również płk Jacek Molenda,
kmdr Albert Proszowski oraz przedstawiciel Związku Weteranów Polskich w
Montrealu, Stefan Władysiuk.
Wystąpienia połączyła jedna myśl:
pamięć o bohaterach jest obowiązkiem żyjących. Nie wystarczy wspominać
ich raz w roku. Trzeba przekazywać młodemu pokoleniu wiedzę o tym, kim
byli i o co walczyli.
Komendant Tadeusz Antoniak ujął tę
myśl w słowach:
"Bez Boga nie będzie ani Honoru,
ani Ojczyzny".
Tegoroczne Święto Żołnierza w Amerykańskiej
Częstochowie było czymś więcej niż uroczystością w polonijnym kalendarzu.
Było świadectwem, że pamięć o tych, którzy walczyli za Polskę, wciąż żyje
- i że chcemy przekazać ją następnym pokoleniom.
Bo dopóki pamiętamy - oni żyją
wśród nas.
Stefan Władysiuk - bibliotekarz
Biblioteki Polskiej w Montrealu. Kronikarz ZWP.
|