.

MAGAZYN PANORAMA
352 Bergevin, Suite 6 
Lasalle, Qc
H8R 3M3 

E-mail: kontakt@panoramanews.org

Tel. (514) 367-1224 
Tel. (514) 963-1080



 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Życie wierszem pisane
 
.... W lipcu 2025 roku, w miesiącu kwitnienia lip, zmarła poetka Urszula Kozioł. Odeszła, pozostawiając nam wiersze, utwory prozą, felietony, utwory dramatyczne. "Non omnis moriar" mogłaby powtórzyć za Horacym. Smutna wiadomość o śmierci poetki niech stanowi okazję, by przypomnieć jej dorobek i osobę. 

Urodzona w 1931 roku, pierwszy tomik poezji "Gumowe klocki" wydała w 1957 roku. Pomimo, że od połowy lat 50-tych Urszula Kozioł obecna była w polskim życiu literackim, a wiersze jej stanowią swoisty pamiętnik twórczego życia i przemian otaczającego ją świata, to osiągnięcia jej i osoba są właściwie mało znane. 

Zdawała się być na uboczu głównych nurtów kultury literackiej, umiejscowionych w Warszawie i Krakowie. Rozwijała swoją twórczość i aktywność zawodową związaną na różne sposoby z literaturą i kulturą Wrocławia. Przez blisko dwadzieścia lat była nauczycielką, jednocześnie publikując felietony w pismach literackich. Istotnym etapem początku jej twórczej biografii było wystawienie na scenie poematu "W rytmie Słońca"w reżyserii Bogusława Litwińca we wrocławskim, studenckim Teatrze Kalambur. To była twórczość i spektakl pokoleniowego buntu. Rok 1969. Na Zachodzie epoka hipizmu – ruchu społeczno-kulturowego dążącego do porzucenia przez ludzi konsumpcyjnego stylu życia, rozkwit dzieci-kwiatów, a w Polsce bulwersujący czas po-marcowy. Poemat Urszuli Kozioł krytycznie odnosił się do jednych i drugich. 

Do polskiego życia literackiego Urszula Kozioł weszła przede wszystkim przez miesięcznik "Odra”. Od 1970 roku prowadziła tam dział literacki będąc w ścisłym kierownictwie miesięcznika. Z czasem zaczęła być znaną postacią w środowisku. Swoje talenty organizacyjne i społeczne wykorzystywała na rzecz środowiska literackiego: była prezeską wrocławskiego oddziału Związku Literatów Polskich, była w zarządzie głównym Polskiego PEN Clubu, członkiem założycielem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Odważnie wtrącała się we wrocławskie potyczki polityczne - sprawy jej miasta były dla niej priorytetowe. 

Wiersze Urszuli Kozioł są jakby intymnym komentarzem spraw bardzo bliskich i odległych, pozornie zwyczajnych, lecz nagle ważnych. Kozioł była poetką pełnego, nieoczekiwanego wyrażania myśli, oryginalnej poetyckiej składni, rzadkich zestawień słów, dając przykład jak "odpowiednie dać rzeczy słowo”. Wiersze jej są wspaniałą językową szermierką. Nieraz zdaje się być pokrewna Wisławie Szymborskiej, z którą łączyła ją wieloletnia przyjaźń i podobne poczucie humoru:

"Rozminęłam się z sobą na ulicy
czyżbyśmy się nie rozpoznały" - pisała w wierszu "Roztargnienie”.

Poetka opublikowała 25 tomików poetyckich, utwory prozą, zbiory felietonów, utwory dramatyczne dla dorosłych i dla dzieci. Poezja jej tłumaczona była na angielski, niemiecki, włoski i francuski, dzięki czemu rozpoznawana była i ceniona na międzynarodowym forum poetyckim. W 1969 roku otrzymała prestiżową Nagrodę Fundacji im. Kościelskich w Genewie, w 1982 roku włoską nagrodę Złotego Centaura, w 2002 roku Nagrodę Literacką im. Eichendorffa w Badenii-Wirtembergii. W kraju zasługi Urszuli Kozioł uhonorowane zostały między innymi: nagrodą PEN Clubu w 1997 roku; w 2003 roku otrzymała tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego, w 2011 roku Wrocławską Nagrodę Poetycką - Silesius za całokształt twórczości oraz Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Ostatnią jej nagrodą była Nagroda Literacka NIKE w 2024 roku.  Za swoje działania na rzecz miasta wyróżniona została tytułem Honorowy Obywatel Wrocławia oraz nagrodzono ją Złotą Odznaką Honorową Wrocławia. 

W jednym z wywiadów wyznała: "Do każdego wiersza uczę się od nowa. Najczęściej oczekuję chwili, w której wiersz sam mnie szuka. Poznaję go z daleka po głosie".  Równie uważnie jak wyczekiwała na wiersz wsłuchiwała się w człowieka, starała się uchwycić przemijalność życia, przemiany nastrojów i pór roku:

"Nie mijaj ranku
zatrzymaj swe ptaki
jeszcze się zdążysz naobracać w czasie
przystań mi wiosno w półobrocie światła
wahaj się chwilę w odcieniach zieleni.
Przedłuż mi zmierzchu swą wczesność do syta
nie śpiesz się maju - trwaj moja miłości
o lata - kiedy się wami nacieszę.
Przemija życie jak noc: w okamgnieniu
Przemija ziemia w ułamku promieni”.
    
Do Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej napisała:

"Melodię nieskończoną zamelodia śpiewa
na innym brzegu
powtarzasz się w nas Mario
jak ogród na szybach
gdy kwiaty w śniegu".

Ostatnie lata życia były dla poetki niezwykle twórcze, choć żyła jakby w traumie. Żal po śmierci męża, jej ukochanego towarzysza życia zawładnął jej wierszami. Ani radość podróży, które uwielbiała, ani serdeczność wiernych przyjaciół, których miała wielu, nie były w stanie oderwać jej myśli od straty. W wierszach pojawiły się wątpliwości o sens życia:
"Ten wiersz mógłby być
Monumentem
Ale stał się zaledwie 
Luką po mnie".
W szczególnie przejmujący sposób analizowała etap starości i wszystkich doświadczeń z nim związanych, odchodzenie najbliższych, samotność, poczucie braku i pustki. W tomiku "Klangor", z 2014 roku, poetka staje oko w oko z nicością w obliczu śmierci męża:

"Nie macie pojęcia jak to jest
kiedy nagle zostajesz sam i niczyj."

– wyznaje w wierszu i cały tomik przenika duch elegii i żałoby. W kolejnym zbiorze wierszy zatytułowanym "Ucieczki”, z 2016 roku, poetka opowiada o doświadczaniu samotności, przy jednoczesnej wrażliwości na nieszczęścia świata zogniskowane w tonących na Morzu Śródziemnym łodziach z migrantami – uciekinierami z Afryki.      

                                                                                 
W "Raptularzu", nagrodzonym Nagrodą Literacką "Nike"w 2024 roku, poetka "Ostatnim listem"żegna się z poezją, z czytelnikami, z materią wiersza: 
             
"Pora powiedzieć światu
Adieu
Odchodzę
Skoro nawet odeszłam
od siebie samej"

"Żegnamy wielką Honorową Obywatelkę Miasta, wielką damę Wrocławia zanurzoną w jego sprawy"- tymi słowami pożegnał Urszulę Kozioł prezydent miasta Wrocławia. Poetka odeszła, ale pozostawiła nam swój dorobek twórczy, do którego warto odwołać się, by ratować się przed dewaluacją słów, myśli i znaczeń, by głębiej i mądrzej pomyśleć o fenomenie życia, przemijaniu i celowości egzystencji, bo jak napisała: 

"Trzeba się czasem zamyślić, pozwolić, żeby to ciche zamieszkało w nas".
 
PS. Dziękuję Małgorzacie Dzieduszyckiej-Ziemilskiej, przyjaciółce Urszuli Kozioł, za pomoc w pisaniu tego Pożegnania Poetki  

Dr Katarzyna Szrodt - badaczka polskiej emigracji artystycznej w Kanadzie, animatorka życia kulturalnego, kuratorka wystaw, felietonistka.
 


PANORAMA - NIEZALEŻNY MAGAZYN POLONII KANADYJSKIEJ
Tel: (514) 367-1224, E-mail: kontakt@panoramanews.org
Designed and maintained by Andrzej Leszczewicz
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
ZALOGUJ SIĘ